sobota, 28 marca 2015

Rozdział 17

- Angel... czy jutro nasze spotkanie jest aktualne ? - zapytałem
- Tak - odpowiedziała szeptem
- Cieszę się że Cię dzisiaj poznałem - powiedziałem spoglądając pewnie w oczy dziewczyny - Bardzo mi się podobasz..- ciągnąłem dalej bez żadnego skrępowania.
W tym momencie na twarzy dziewczyny pojawił się lekki uśmiech połączony z rumieńcem. Po chwili spuściła głowę a ja położyłem rękę na jej policzku odgarniając spadające włosy z twarzy. Poczułem jak jej ciało zaczyna drżeć pod moim dotykiem.
- Harry - usłyszałem - Daj spokój, jestem Ci wdzięczna za pomoc, ale na jutrzejszym spotkaniu nasza znajomość się skończy... - powiedziała to spoglądając mi prosto w oczy.
- Nie licz na to - zaśmiałem się i odsunąłem na bezpieczną odległość
Gdy tylko to zrobiłem w tym momencie pojawił się Louis niosąc dla nas drinki.
- Proszę - powiedział podając nam alkohol.
Angel ponownie wypiła bardzo dużo i widać było że zaczyna być wstawiona. Wkurzyłem się, gdy Lou wyciągnął ją na parkiet i mocno obejmował w talii, a potem zaczął całować. Po pocałunku dziewczyna spojrzała na mnie z lekkim uśmiechem. Widziałem że jej oczy błyszczały niebezpiecznie. W mojej głowie pojawiła się zazdrość. Cholera ! Dawno tak na mnie nie działała żadna dziewczyna. Zauważyłem także że dla Louisa też nie jest obojętna. Postanowiłem więc że ją zdobędę pierwszy. Przecież nie jest związana jeszcze z nikim więc mam szansę. A mój przyjaciel nic na to nie poradzi.
Gdy piosenka się skończyła para podeszła mnie. Zobaczyłem że Angel próbuje unikać mojego spojrzenia i coraz bardziej się zalewa. Zatroskany przyjaciel próbował zabrać jej kieliszek jednak bezskutecznie. Po chwili zwrócił się do mnie.
- Hazza -  proszę zostań z Angel, a ja pójdę po samochód i odwiozę ją do domu.
- Ok - odpowiedziałem szybko.
W tym momencie Tomlinson wstał wyszedł uprzednio szepcząc coś do ucha swojej towarzyszki.
Gdy zniknął mi z oczu szybko przysunąłem się do dziewczyny i położyłem rękę na jej nodze lekko uciskając. Druga ręka zaś była już na jej plecach. Mimo iż była podpita to próbowała zrzucić moją dłoń ze swojej nogi. W tym momencie szybko przywarłem do jej ust. Wiedziałem że chcę to zrobić, coś było w niej takiego co ciągnęło mnie w jej kierunku jak magnes, a za chwilę pojedzie z Lou do domu gdy on wróci i już jej nie będę mógł dotknąć.
Dziewczyna lekko rozchyliła usta i pozwoliła, aby mój język wtargnął w nie zachłannie. Kurwa, całowała cudownie ! Muszę ją mieć bez względu na wszystko. Nasz pocałunek stawał się coraz bardziej agresywny.
Po chwili wstałem i pociągnąłem ją za sobą przytrzymując ją blisko swojego ciała. Kolejny raz natarłem na jej seksowne usta, a ręce spoczęły na jej pupie. Gdyby nie Louis, to w tym momencie zaprowadziłbym ją na tyły klubu do mojego gabinetu i posiadł... ale nie ma co się spieszyć...- pomyślałem i rozłączyłem nasze usta. Następnie wziąłem ją na ręce i wyszedłem z klubu, gdzie stał już zaparkowany samochód Louisa. Włożyłem ją do środka i przypiąłem pasem. Po pożegnaniu z przyjacielem patrzyłem jak odjeżdżają, a następnie wydałem kilka poleceń ochronie i skierowałem się do swojego samochodu i pojechałem do domu.

Oczami Louisa

Gdy Hazza wyniósł Angel z klubu wiedziałem, że coś się musiało zdarzyć gdyż An nigdy dotychczas tak nie postępowała. Byłem w szoku, gdy zobaczyłem jak dziewczyna po moim powrocie zaczyna się upijać. Ok, byłem wdzięczny Harremu że się nią zaopiekował, jednak dlaczego tyle wypiła ? Czyżby dotyczyło to jej trudnej decyzji którą podjęła konfrontacji z rodzicami ?
Gdy spojrzałem na jej twarz wyglądała jak anioł. Była nieziemsko piękna. Gdy dojechaliśmy do jej domu podszedłem do drzwi i zapukałem. Nikt jednak nie otworzył. W tym momencie wróciłem do Angel i próbowałem ją obudzić.
Ona jednak tylko się uśmiechnęła i z jej ust usłyszałem.
- Nie proszę, nie możemy ! Daj spokój !
Cholera ! Co to miało być ?! O czym ona mówi ? Czego nie możemy ? - w moich myślach pojawiły się pytania.
Te słowa jeszcze bardziej utwierdziły mnie, że Angel dzisiejszej nocy nie zostanie sama, tym bardziej że musiałem się dowiedzieć o co chodzi.
Zacząłem więc przeszukiwać jej torebkę w poszukiwaniu kluczy.
Gdy już je znalazłem, przez przypadek nacisnąłem na telefon i ukazała mi się jej tapeta.


Do chuja ! Tego już za wiele ! Muszę zacząć działać, bo inaczej wymknie mi się i nigdy nie będzie moja. Z każdą minutą bardziej mi się podoba i bardziej jej pragnę.
Wziąłem ją na ręce i momentalnie wtuliła się w moją szyję. Mimo iż nieźle była nawalona to w dalszym ciągu była pociągająca. Nie chciałem jednak jej teraz wykorzystywać. Mogłem to zrobić... ale chciałem aby było to dla nas obojga cudowne przeżycie.
Otworzyłem dom i zobaczyłem że w domu jest ciemno...nie ma nikogo. Dlaczego Angel nic mi nie mówiła że jest sama w domu... boi się mnie ?
Zaniosłem ją do pokoju, położyłem na łóżku i usiadłem obok niej.
Dziewczyna momentalnie przeciągnęła się na łóżku, a w mojej głowie znowu zagościły niegrzeczne myśli gdy jej sukienka podsunęła się do góry.
Nagle otworzyła i spojrzała na mnie swoimi pięknymi brązowymi oczami.
- Louis ? Co ty tu robisz ? - zapytała
Nie będę jej wszystkiego teraz tłumaczył bo to nie ma sensu - pomyślałem. Odpowiedziałem jedynie że przyjechaliśmy z klubu i wszedłem.
W tym momencie zsunęła się z łóżka i usiadła mi na kolanach próbując nieporadnie zdjąć mój T-shirt.


- Proszę zostań ze mną - wyszeptała.
Spełnił bym jej prośbę gdyby była trzeźwa, a nawet kochał się z nią do utraty tchu. W tym jednak momencie było to niemożliwe. Gdybym to zrobił by mnie znienawidziła, a ja coś czułem do niej i chciałem aby z jej strony było to samo. Byłbym w tym momencie najszczęśliwszym facetem na ziemi. Po chwili przechyliłem ją na łóżko a sam oparłem się rękami nad nią aby nie poczuła zbyt dużego na sobie ciężaru. Dziewczyna zamknęła oczy a z jej twarzy nie schodził uśmiech. Po dłuższej chwili gdy analizowałem każdy centymetr jej twarzy An  przekręciła głowę na bok odchylając cudowną szyję, która prosiła się o gorące pocałunki. Wiedziałem jednak że nie mogę do tego dopuścić mimo iż dolna część mojego ciała mówiła co innego.
Poczułem jak jej oddech normuje się i odpływa do krainy Morfeusza.
Wstałem z łóżka i usiadłem na krześle nie odrywając od niej oczu. Nie wiem sam ile trwał ten stan, gdy nagle ponownie się do niej zbliżyłem i zacząłem ją delikatnie rozbierać.
Błądziłem po jej ciele rękami a jej aksamitna skóra i nieziemskie kształty doprowadziły mnie do szaleństwa. Nie wytrzymałem... delikatnie pochyliłem się nad nią i zbliżyłem swoje usta do jej. Ku mojemu zdziwieniu, myśląc że śpi poczułem jak pocałunek zostaje odwzajemniony. Jak to się stało skoro cały czas miała zamknięte oczy, a ja najdelikatniej jak tylko potrafię zdejmowałem jej ubranie. Widok koronkowej bielizny oraz jej idealnych piersi sprawił, że jak każdemu mężczyźnie zrobiło się ciasno w spodniach. Gdy dodatkowo odwzajemniła mój pocałunek to nie przeszkadzał mi od niej zapach alkoholu. Jej ciało cały czas prowokowało mnie do dalszego działania. Z każdym jej jękiem pragnąłem jej coraz bardziej, a nasze pocałunki stawały się coraz bardziej żarliwe. Cholera ! Wiedziałem że Angel jest pijana i jeśli to zrobię a ona jutro się obudzi to będzie tego żałować... Nie będzie tego pamiętała, a może nawet oskarży mnie że ją wykorzystałem. Gdy dziewczyna coraz bardziej napierała na mnie zdałem sobie sprawę, że jeśli teraz nie powstrzymam jej to za chwilę stanie się to czego najbardziej pragnąłem od momentu gdy ją pierwszy raz ujrzałem. Moje marzenie chciałem spełnić ale nie doprowadzić do tego aby ją stracić. Jej boskie dłonie błądzące po moim ciele sprawiły że zacząłem łamać wszystkie swoje zasady i dałem się ponieść chwili.
Byłem na skraju wytrzymałości...

Hey !
Przepraszam że nie opublikowałam rozdziału w tamtym tygodniu i że część 2 jest taka krótka.
Jak Wam się podoba rozdział ?
Co o nim myślicie ?
Nie wiem czy zauważyliście ale trochę mi się zrymowało - "Nie wiem sam, ile trwał ten stan" :D
Dziękuję z całego serducha za motywujące komentarze ! ♥

17 komentarzy:

  1. Zajebisty !!!! *O*
    Next <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Zajebisty *.*
    Masz talent ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie, przyjemnie się czyta:)
    Jeśli masz ochotę to poczytaj moje imaginy:) http://one-direction-4u.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastyczny rozdział. Czekam na next ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jej !! Dzisiaj przeczytałam całego twojego boga i muszę ci powiedzieć że jest ZAJEBISTY !! Świetnie piszesz i już nie mogę się doczekać nastepnego rozddziału ! + Jeśli miała byś czas to zerknela byś na mojego bloga ? -------> dark-love-onedirection.blogspot.com ♥♥♥ ~ Vicku :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz wielki talent *.*
    Błagam o next!!! :* <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny!!!! <3 Błagam o next!!!!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Next!!! <3 :* Zajebisty!!! *-*

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę Ci powiedzieć że rozdział jest idealny !
    Bardzo mi się podoba ;* a ta akcja z An i Lou... nie mogę się już doczekać :D

    OdpowiedzUsuń
  10. ŁOOOŁ !!!Super rozdział naprawdę. Czy tylko ja uśmiecham się,kiedy ktoś pisze o takich rzeczach??? Hahahaha XD. Nie no aż tak źle ze mną nie jest,ale najbardziej mi się podobało jak Louis zaniósł Angel do sypialni :D Sooo rozdział super i czekam na nexta.

    OdpowiedzUsuń
  11. WOW *.* :* Next please!!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Fantastyczny rozdział :* Masz wielki talent *.* Błagam o next <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Zajebiście się czyta! next!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  14. dzisiaj przeczytałam wszystkie rozdziały. A ten? Idealny 👌
    Jak będzie ci się nudzić, to wpadnij do mnie secondlifefanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Czy ten blog zostal zawieszony?? Kiedy pojawi sie nastepny rozdzial? Smutam :(

    OdpowiedzUsuń