sobota, 29 sierpnia 2015

Rozdział 22

Oczami Angel

- Daj mi spokój...proszę...
- Pragnę cię - powiedział, jakby mnie nie słyszał - Sobotniej nocy pożądałem cię, ale pohamowałem się i okazałem ci szacunek, jakiego nie okazałem jeszcze żadnej kobiecie... - powiedział - Przybierasz pozę niewiniątka, która doprowadza mężczyzn do szaleństwa. Ale nie powinnaś robić tego mnie, księżniczko. - powiedział Harry i unieruchomił mnie, tak że nie mogłam się bronić.
Był za silny.
Jego palce mocno wcisnęły się w moją skórę, chłopak upewniał się, że zostawi po sobie siniaki.
- Przestań! -zaczęłam się szarpać, ale jego palce zagłębiły się bardziej na mojej skórze, zmuszając mnie do zaprzestania szarpaniny.
- Koniec zabawy. Dziś zamierzam wziąć to, czego chcę...-zignorował mój protest i pocałował mnie bardzo gwałtownie i mocno.
Gdy już zabrakło nam oddechu umieścił swoje biodra pomiędzy moimi nogami, patrzył się na mnie z lekkim uśmiechem.
- Puść mnie, błagam ! - krzyknęłam patrząc w stronę drzwi.
On jednak nie zwracał uwagi na moje prośby. Ponownie przywarł do mnie swoimi ustami.
Po dłuższej chwili Harry zaczął wolno rozpinać moją bluzkę co mnie przeraziło.
- Harry...nie dobrze mi...- powiedziałam próbując się podnieść.
- Co ? - był w szoku.
- Daj mi wstać.
Brunet ku mojemu ogromnemu zdziwieniu posłusznie wykonał moje polecenie.
Kiedy wstałam szybko do niego podbiegłam i kopnęłam go kolanem w krocze a chłopak momentalnie zgiął się w pół.
- Ty suko ! - wycedził przez zęby.
Szybko chwyciłam torebkę i wybiegłam z sypialni. Biegłam w stronę drzwi wyjściowych. To moja jedyna szansa. Uda mi się !
Po kilkunastu sekundach wybiegłam z apartamentu. Do mojego rozgrzanego ciała dotarło chłodne powietrze. Biegłam jak najdalej od niego. Od razu zadzwoniłam po taxi.

Oczami Harry'ego

Podszedłem do okna i widziałem jak Angel wybiegła z budynku. Kurwa ! Wykiwała mnie ! Ona wcale nie czuła się źle ! Ale ze mnie debil...dałem się oszukać ! Angel jeszcze będzie moja...
Po kilku minutach poszedłem do kuchni i wyjąłem z szafki kieliszek po czym nalałem do niego alkohol. Usiadłem na kanapie i zamoczyłem usta w whisky.
Myślałem nad kolejnym niezawodnym planem jak ją posiąść... aż wymyśliłem...



Oczami Angel

Wysiadłam z taksówki i wbiegłam do domu. Bałam się. Cholernie się bałam ! Od razu zamknęłam drzwi na zamek i poszłam do łazienki. Weszłam jak najszybciej pod prysznic, aby móc zapomnieć o jego dotyku.
Moje ciało było wyczerpane szarpaniną z nim, a tworzące się siniaki nie pozwalały o tym zapomnieć.
Po kąpieli wysuszyłam swoje włosy po czym założyłam na siebie białą bluzkę i czarne legginsy po czym skierowałam się w stronę korytarza.
Szłam do mojego pokoju gdy nagle ktoś złapał mnie w talii.
- Ślicznie pachniesz księżniczko - powiedział znajomy głos wąchając moje włosy. Gdy rozpoznałam czyj to głos szybko chciałam się wyrwać, ale on bez żadnego wysiłku zatrzymał mnie przy swoim umięśnionym ciele.
- Nie tak szybko - zaśmiał się Harry
- Jak tu wszedłeś ? - zapytałam poważnym tonem.
- Przez drzwi księżniczko - odpowiedział obracając mnie przodem do siebie.
- Jak to przez drzwi ? Przecież były zamknięte na klucz
- Dla mnie nie ma zamkniętych drzwi - odpowiedział i przyparł mnie do ściany.
- Wynoś się ! - próbowałam go odepchnąć.
- Ale po co te nerwy...- powiedział wkładając prawą rękę pod moją bluzkę.
- Przestań ! - krzyknęłam i uderzyłam go w ramię co spowodowało, że mnie puścił.
- Nie powinnaś tego robić - powiedział i podniósł rękę.
Poczułam ostry ból przeszywający mój policzek.
- Nie żałuję -warknęłam.
- Nie szkoda ci urody, księżniczko ?
- Słucham ? - zapytałam zdziwiona.
- Sama się do mnie zaczynasz, a potem tracisz na wyglądzie...zamiast po prostu mi ulec - odpowiedział.
- Zapamiętaj. Ja ci nigdy nie ulegnę, Styles !
- Jeszcze będziesz jęczała w moich ramionach z rozkoszy i prosiła o więcej !
- Nigdy !
- Boisz się, że mówię prawdę?
- Wyjdź !
- Bo...- zaczął się ze mną droczyć.
- Bo ja tak chcę ! - odpowiedziałam.
- A ja chcę ciebie - powiedział i złączył nasze usta.
Staliśmy na korytarzu oparci o ścianę, a jego pocałunek był bardzo gwałtowny i zachłanny. Moja warga którą wcześniej zranił zaczęła dawać się we znaki.
- Wynoś się... - powiedziałam ledwo łapiąc oddech.
On jednak nic nie odpowiedział. Jego ręce z moich pleców powędrowały na pośladki lekko je ściskając a z moich ust wydobył się cichy jęk.
- Powiedz że ci się to podoba - wysapał.
- N-nie... - próbowałam się wyrwać.
Gdy mnie puścił szybko zbiegłam na dół i otworzyłam drzwi wejściowe.
- Wyjdź !
- Zmuś mnie... - powiedział wolno za mną schodząc Harry.
- Ja cię zmuszę - wtrącił się czyjś głos, a Harry szybko się do niego odwrócił.



To Louis. był wściekły... bardzo wściekły.
- Wynoś się ! - warknął Lou podchodząc do mnie od tyłu i położył ręce na moich biodrach, delikatnie przyciskając mnie do swojego ciała.
Harry spojrzał na nas i bez słowa wyszedł, trzaskając drzwiami.
- Co ci zrobił ? - spytał Louis stojąc na przeciwko mnie
- Nic - odpowiedziałam.
- Angel, ja muszę to wiedzieć...
- Nic.
- A te siniaki ? Krew !?
- Nic mi nie zrobił, wszystko jest ok.
- Dlaczego go bronisz !?
- Nie bronię go !
- Bronisz !
- Louis zostaw mnie samą...
- Nie ! - fuknął.
- Wyjdź !
- Najpierw mi powiedz !
- Nie krzycz na mnie ! - zwróciłam mu uwagę.
- To Ty zaczęłaś !
- Wynoś się ! - wskazałam ręką na drzwi.
- Dlaczego się z nim spotkałaś ?!
- Mam tego dość ! Nie dzwoń do mnie, nie pisz ! Nie nachodź mnie w domu ! Zostawcie mnie w spokoju ! - powiedziałam wszystko jednym tchem.
- Angel ja cię kocham...
- Nie !
- Ale...
- To była tylko umowa ! Siedmiodniowa umowa Louis ! Zapomnij o mnie ! - powiedziałam a z moich oczu zaczęły płynąć łzy - To koniec.
Chłopak zamarł.
Patrzył na mnie bez ruchu lecz w pewnej chwili spuścił głowę jakby chciał zrównać się z ziemią.
- Jeśli tego pragniesz... to odejdę, ale po ostatnim dniu... - popatrzył na mnie ostatni raz i wyszedł.
Zraniłam go, ja naprawdę tego nie chciałam... to przez te emocje. Co ja mam teraz zrobić ?

Hey!
Mam nadzieję, że rozdział się wam podoba :)
Piszcie śmiało co o nim myślicie :*
Kocham Was
xxx

12 komentarzy:

  1. Wow *.* tego się nie spodziewałam... :/ niezła akcja :D
    Next

    OdpowiedzUsuń
  2. Wielkie zaskoczenie

    OdpowiedzUsuń
  3. rozdział po prostu omg! *___* nie spodziewałam się tego :D i ten Louis na końcu...genialne!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedy następny

    OdpowiedzUsuń
  5. mega!! czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej!
    Ja nie wiem, jak to się stało, że nie zostawiłam ci koma, jak ostatnio tu byłam. Nie wiem.
    Dobrze, że Angel udało się uciec, ale Harry i tak do niej przyszedł. Dobrze, że przyszedł Lou i ją uratował, bo w końcu loczek dostał by co chciał.
    Ciekawe po co przyszedł Lou?
    Powiedział, że ją kocha. Szkida, że go wyrzuciła.
    Czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  7. Boski rozdział!!! *.* totalne zdziwienie gdy Harry przyszedł do jej domu *o* <3
    NEXT! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mogę przestać myśleć o tym co się stało! *o* cieszę się że w odpowiedniej chwili zjawił się Louis <3

    OdpowiedzUsuń
  9. I LOVE IT! Twoja wyobraźnia mnie zadziwia. Rób dłuższe rozdziały tylko :p Czekam wraz z koleżanką na next. / Twoje wierne fanki ^^

    OdpowiedzUsuń